Powrót do przyszłości...
No. To już tylko parę rzeczy i znowu jesteśmy na bieżąco. Czyli znowu trzeba zorganizować jakąś wycieczkę. Wstępny plan obejmuje okolice Lassen Volcanic Park (niestety sam park jest zamknięty chwilowo, a przynajmniej drogi w nim), Mt Shasta (ale tylko oglądanie niestety), Lava Beds National Monument. Na drugi dzień prawdopodobnie Crater Lake National Park i Redwood National Park. Zanosi się ciekawie. Zobaczymy jaka będzie pogoda i co z tego wszystkiego wyjdzie.
W międzyczasie towarzystwo tutaj zaproponowało wypad do San Francisco w sobotę, jako że jest jakaś impreza w China Town (z okazji ichniejszego karnawału czy coś). W związku z tym ma się odbyć trwająca 3 godziny parada, a China Town w SF to podobno największe w Stanach. Tak więc alternatywa na wycieczkę istnieje. :-)
No a całkiem w ostateczności to posiedzę w domu i pooglądam sobie zaległe Prison Breaki i Losty. :-P
W pracy regularnie spotykam tego niewidomego, o którym wspominałem. W Firmie, żeby się poruszać po jej terenie należy posiadać kartę elektroniczną, która otwiera drzwi. Najśmieszniejsze jest, że ten pies przewodnik również taką posiada. ;-)
Oprócz tego było ostatnio parę fajnych TechTalks, na kilku się nawet pojawiłem na chwilę. Jest to bardzo ciekawa sprawa, bo z jednej strony mam tuż obok swojego biurka salę, w której odbywają się te wykłady (w tej sali regularnie po parę dziennie). A jeśli nie odbywają się akurat tutaj, to zwykle w tej sali są zdalnie wyświetlane. W takim wykładzie można sobie uczestniczyć, zadawać pytania, wchodzić, wychodzić. Czyli prawie jak na uczelni, tylko zainteresowanie większe i kompetencje wykładowców również. ;-)
Kierowca naszego busa szkoli sobie pomagiera - okazało się, że (jak większość miejscowych) jest Amerykaninem tylko z urodzenia, bo jego rodzice to Grecy. Zastanawiam się czy tutaj mieszka ktoś dłużej niż jedno pokolenie. :-D
Tak poza tym to człowiek w tym tygodniu się stał starszy, ale niby nic się nie zmieniło. Ludzie ci sami, łącze w NASA tak samo słabo działa i tak samo je wyłączają o północy, bus przyjeżdża o 7:30 jak przyjeżdżał i tak można by wymieniać... tylko jakoś tak głupio samemu się urodziny obchodzi... Na ale nie narzekam. Dzięki wszystkim serdecznie za życzenia. :-)
Tak więc miłego dnia Wam, a sobie miłej nocy, życzę. :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz