3 mar 2007

Volcano Road ;-)

No dobra, zgadzam się, wczorajszy wpis był wyjątkowo bezbarwny i bez polotu. Dzisiaj się też niczym nie popiszę, zdam relację jak wrócę, na razie jestem padnięty, od 19h na nogach i przejechałem 900 mil. Siedzę sobie właśnie w motelu w Crescent City, zdjęcia już wrzuciłem, zapraszam do oglądania. :-)

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

fura ladna, acz pewnie z korei...:)

Anonimowy pisze...

znalazl sie cfaniak z tajwanu... :-P