21 mar 2007

Zaległości

No nazbierało się tego troszkę, niestety brak laptopa skutecznie uniemożliwia regularne pisanie. Ale mam nadzieję, że już dzisiaj uda mi się go odzyskać.
Co z nowych rzeczy? Felipe wczoraj zaliczył wypadek na rowerze, co prawda nie wiem jak na prostej drodze można się wywrócić na rowerze, ale jemu się jakoś to udało. ;-)

Początek tygodnia dość nerwowy, a wszystko przez czekanie na czek z pracy. No ale szczęśliwie wczoraj dotarł i udało mi się wpłacić pieniądze na konto. Załatwiania przy tym było co niemiara, bo najpierw musiałem udać się do NASA, żeby odebrać pocztę, następnie do banku, żeby to wpłacić. Co bez samochodu jest dość trudne. Na szczęście Laurent posiada chwilowo samochód i zaoferował się z pomocą. :-) Niestety oczywiście życie nie może wyglądać tak różowo, więc kasa, którą wpłaciłem będzie dopiero dostępna za parę dni... No ale najważniejsze, że będzie. Zawsze to tak jakoś po wypłacie człowiekowi motywacja do pracy wzrasta. ;-)

Pozostałe dni bez żadnych ekscesów, w poniedziałek rano oddałem samochód po weekendowych wojażach. Tutaj znowu (a właściwie po raz pierwszy Laurent przyszedł mi z pomocą) i dzięki niemu oddawanie samochodu wraz z powrotem do firmy nie zajęło ponad godzinę, tylko jakieś 15 minut. :-) Dobrze to tak czasem mieć kogoś życzliwego na miejscu. :-)

PS: Żeby nie było tak różowo, to mi dzisiaj mandat przyszedł... ;-)

1 komentarz:

dominie pisze...

hmm..
musisz sie koniecznie wybrac na cos opartego na nieautentycznych faktach... :)