Zaległości
Ech i znowu porobiły się zaległości, ale ten tydzień wyjątkowo zajęty. Teraz sobie przypomniałem, że zapomniałem napisać, że w zeszłym tygodniu bylismy z Laurent na koncercie Arctic Monkeys w San Francisco. Laurent to bardzo zachwalał, ale szczerze mówiąc mnie się koncert za bardzo nie podobał. :) No ale przynajmniej miałem co robić wieczorem.
Przedwczoraj widziałem się z Jackiem Krzywińskim, jest tutaj konsultantem w SLAC i przyjeżdża raz na miesiąc. Jesteśmy umówieni na piwo następnym razem. ;-) Śmieszne to, bo to znajomy mojego ojca, czyli parę dekad starszy. ;-) Bardzo sympatycznie było się spotkać, w sumie nie widzielismy się kupę lat i kto by pomyślał ostatnim razem, że następne nasze spotkanie nastąpi w Kalifornii? :)
A poza tym różne inne rzeczy, ale mało ważne. W tym tygodniu pokłóciłem się trochę z Felipe, ale w sumie to tylko takie męskie przepychanki i już jest w porządku.
No i na tym chyba póki co koniec, jak sobie coś przypomnę to dopiszę. :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz