12 cze 2007

Niespodziewane spotkanie

W poniedziałek (albo wtorek) zawitali do mojego biura goście. Zupełnie niespodziewani. Nagle usłyszałem wymawiane moje nazwisko (i to poprawnie) i do pokoju wparowała trójką Polaków - Paweł, Tomek oraz Radek. Z Radkiem znamy się jeszcze z liceum, a Paweł dawał u nas tech talka (z tego co wiem ;-)). Umówiliśmy sie na piwo.

Piwo w SF, więc trzeba było dojechać. No ale na szczęście można było wziąć firmowego busa, więc na miejsce dotarłem bez problemów. Znaleźliśmy pub niedaleko Civic Center (jeszcze raz stwierdzam, że włóczenie się po południowym SF jest przerażające ze względu na ludzi na ulicy). Posiedzieliśmy, pogadaliśmy, pośmialiśmy się chwilę, wypiliśmy parę piw i było bardzo sympatycznie. Potem mniej sympatyczną sprawą było wracanie do MV Caltrainem, ale cóż poradzić. Nie ma co narzekać, przynajmniej była okazja porozmawiać trochę po polsku i spotkać miłych ludzi.

Nigdy nie wiadomo kogo się spotka i na którym końcu świata. :-)

Brak komentarzy: