Roger Waters
Byłem na koncercie Rogera Watersa. Tak. Tego Rogera Watersa. Atmosfera taka sobie, ale i tak wyobraźcie sobie, że słyszałem "prawie" Pink Floyd na żywo. :-) To był koncert z cyklu "Dark Side of the Moon Tour". Pierwsza część to różne przeboje zespołu, druga część to cała ta płyta. Dalej ciężko mi uwierzyć, że tam byłem.
Wish You were here...
1 komentarz:
Jak Cię znam to szalałeś przeokrutnie :P:P
Prześlij komentarz